Dwie (kolejne, ale ni to poczatek ni koniec, więc mało zrozumiałe) strony komiksu, który zrobiłam dla magazynu kolektyw, ale jako że terminy nie są moją mocną stroną, do druku to nigdy nie posżło. Chyba poślę gdzie indziej, więc nie zamieszczam całości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz